sobota, 27 sierpnia 2016

Tapenada













Siedzimy z moim mężem mocno w tematyce diet, ćwiczeń . Obserwujemy obecnie istniejące trendy i widzimy jak telewizja, czasopisma, blogi (prowadzone przez kobiety i mężczyzn) wciskają do głowy różne przepisy na BEZ CUKROWE lody, ciasta czy inne smakołyki, Widzimy jak piszą o tym że cukier brzozowy czy miód czy syrop klonowy jest BEZ CUKRU (fizycznie białego cukru nie sypią ale praktycznie w każdym z tych BEZ CUKROWYCH przepisów on jest pod taką czy inną postacią). Kurcze może mnie za to znienawidzicie drogie panie i panowie ale niestety CUKIER JEST CUKIER. A co za różnica czy jest on ze słodyczy czy z owoców?  Nie ma to znaczenia. Często (praktycznie codziennie!) słyszymy, że przecież te piękne owoce są takie super, że od nich się nie tyje, że mają witaminy! A szczerze z czego one mają witaminy z chemicznego nawozu czy z tego zanieczyszczonego powietrza czy gleby? Zastanówcie się moi drodzy. Żyjemy w czasach kiedy pszczoły umierają od nadmiaru pasożytów, chemii i tak dalej. Otwórzcie oczy i rozejrzyjcie się wokół, a zobaczycie jak paskudny zrobił się ten świat. Męczy mnie to jakie głupoty czytam i to, że tak często w to wierzycie. Choćby ten cudowny owoc był najpięniejszy na świecie niestety ale zawiera cukier pod postacią fruktozy i tuczy tak samo jak czekolada! Abstrahując od tematu PASKUDNEGO CUKRU przedstawiam Wam pomysł na pastę z oliwek absolutnie bez dodatku cukru!




Składniki:



słoiczek czarnych oliwek
oliwa extra virgin
pietruszka
sól i pieprz
ogórki kiszone (opcjonalnie ja zapomniałam)
parmezan (opcjonalnie)





Przygotowanie:



Z oliwek odlewamy wodę, przekładamy do kielicha blendera dodajemy oliwę, sól, pieprz i posiekaną natkę pietruszki blendujemy na gładką masę. Przekładamy do miseczki, przykrywamy i chowamy do lodówki. Można podawać z grzaneczkami lub jak ja na cieście francuskim z listkiem pietruszki lub kiełkami (nie dlatego że są zdrowe czy dietetyczne tylko dlatego, że ładnie można nimi ozdobić).
.




Smacznego! 

poniedziałek, 15 sierpnia 2016

Śliwkowe z whiteplate.com

















Strasznie chciałabym mieć więcej czasu na gotowanie, ale niestety prowadzenie własnego biznesu (nie związanego z gastronomią) nie daje mi takich możliwości, ostatnio na instagramie podpatrzyłam zdjęcia tego oto ciasta i chciałam Was tam przekierować moja wersja różni się brakiem jagód  oraz mniejszą ilością cukru (brązowego nie białego). Ciasto jest przepyszne dlatego gorąco polecam przygotowanie go póki śliwki rosną na drzewkach :-)







Smacznego

piątek, 22 lipca 2016

Karpatka










Dobra kochani, jak zaczynałam robić/ piec to ciasto to myślałam, że nie podołam od ilości zadań które trzeba wykonać przy ogarnianiu go, ale dałam radę i koniec końców wcale nie było aż tak strasznie a wyszło bardzo dobre.





Składniki:

spód:

1 szklanka wody
130 g masła
1 szklanka mąki pszennej
5 jaj

krem:

3 szklanki mleka (u mnie wiejskie)
125 g cukru
16 g cukru waniliowego (klik)
1 jajo
4 żółtka
40 g mąki ziemniaczanej (skrobii)
20 g mąki pszennej (u mnie koszalińska)
350 g masła (Lurpak) + 30g cukru

cukier puder do posypania



Przygotowanie:




Do garnuszka wlewamy wodę dodajemy masło i czekamy aż się rozpuści następnie dodajemy mąkę i mieszamy aż zrobi się ,,papka''. Odstawiamy do przestygnięcia. Do drugiego garnuszka wlewamy 2 szklanki mleka dodajemy cukier i cukier waniliowy. Trzecią szklankę mleka wlewamy do kielicha blendera ręcznego, dodajemy jajko, żółtka i całą mąkę (robimy budyń, można ewentualnie użyć gotowego) wlewamy do gotującego się mleka i mieszamy. Czekamy aż zacznie bulgotać wyłączamy przykrywamy pokrywką i odstawiamy do ostygnięcia. Formę (u mnie do tarty 28 cm) wykładamy papierem do wypieków. Naszą ,,papkę'' przekładamy do miksera i powoli dodajemy po jajku miksując na średnich obrotach aż ciasto będzie jednolite, następnie dzielimy na pół i wykładamy pierwszą część na formę wyrównujemy łopatką/łyżką,  pieczemy 25 minut w piekarniku rozgrzanym do temperatury 180 st. Przy obu blatach robimy to samo (ja przy drugim skróciłam czas pieczenia o 5 minut bo piekarnik był mocno rozgrzany i nie chciałam nic spalić). Upieczone blaty odkładamy na bok. Zabieramy się za krem, masło i cukier ucieramy mikserem na puszystą masę i dodajemy budyń miksujemy chwilę do połączenia składników, a następnie przekładamy na blat (spód) i przykrywamy drugim blatem który będzie pełnił rolę wierzchu. Całość zawijamy w folią aluminiową i wkładamy na noc do lodówki. Rano posypujemy cukrem pudrem i podajemy np. do kawy. Ciasto obowiązkowo przechowujemy w lodówce max. dwa dni ze względu na jaja zawarte w kremie :-)




Smacznego.