sobota, 15 listopada 2014

Żeberka najpierw smażone potem długo gotowane.....




Strasznie rzadko  jadam wieprzowinę, ale te żeberka (według przepisu mojej mamy), właśnie z kopytkami bardzo lubię są delikatne, poprostu genialnie odchodzą od kostki i smak jest super, pracy przy nich nie wiele ale wymagają najpierw smażenia później długiego gotowania na wolnym ogniu.






Składniki:

ok. 1 kg żeberek wieprzowych
kilka liści laurowych
sól
smalec gęsi
woda
1 mała cebulka


Przygotowanie:

Żeberka myjemy i kroimy na paski (ja kroiłam na bardzo cienkie), rozgrzewamy smalec na głębokiej patelni lub w brytfannie, mięsko solimy a następnie obsmażamy na małym ogniu aż do momentu gdy żadne nie będzie z wierzchu surowe. Trwa to jakieś 15-20 minut. Po tym czasie zalewamy wodą tak aby wszystkie z nich były przykryte, nakrywamy pokrywką (uwaga! wodę lejemy tylko raz- dlatego gotujemy je na bardzo małym ogniu) czas jaki musimy na to poświęcić to  od 2 godzin do 2,5. Po godzinie dodajemy kilka liści laurowych, przykrywamy (ale pilnujemy żeby cały czas miały wodę) na jakieś 10 minut przed końcem (można spróbować czy są już miękkie- a już powinny takie być) dodajemy cebulkę pokrojoną w plasterki i znowu przykrywamy, gotujemy ostatnie 10 minut i wyłączamy. Podajemy z ziemniaczkami lub jak u mnie z kopytkami i kilkoma surówkami. Smacznego

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz