poniedziałek, 20 kwietnia 2015

Makaron i kreweciaki....










Wczoraj się zbuntowałam :-)... mój narzeczony szykował mi (i sobie) obiadek. Gotuje super, ale rękami i nogami zapiera się, żeby tego nie robić.... mówi, ze ma za duże stopy i za daleko do kuchenki ;-) mimo wszystko upichcił coś fajnego.





Składniki:


400 g krewetek w skorupkach (mrożone)
ząbek czosnku
15-20 g masła (Lurpak)
4 gniazda makaronu pappardelle Barilla
sól różowa, pieprz (świeżo mielony)
natka pietruszki
2 łyżki wina białego wytrawnego (można zastąpić wodą z gotowania makaronu)
skórka cytrynowa



Przygotowanie:




Na początek rozgrzewamy patelnię, nakładamy masło dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek i skórkę cytrynową (tak dla sprostowania ja osobiście z owoców morza robię tylko zupę, resztę potraw szykuje moje szczęście), obsmażamy chwilkę dodajemy krewetki i wino/wodę. Po dodaniu krewetek smażymy 40 sekund, dodajemy makaron oraz natkę mieszamy jeszcze chwilkę i ściągamy z patelni. Podajemy z tartym parmezanem. Jedzonko było jak zawsze pyszne. Smacznego 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz