czwartek, 16 lipca 2015

Likier porzeczkowy














W zeszłym roku robiłam ten likier z czerwonych porzeczek i wiśni i był poprostu petarda, tylko trochę przesadziłam z procentami w spirytusie, ale po 7 miesiącach przegryzania się likier był przepyszny i mega rozgrzewający ;-) można robić też z malin. Ja zrobiłam tym razem z czarnej porzeczki. Polecam póki dostępna.






Składniki:


300 g cukru
500 ml spirytusu (u mnie 97%)
500 g czarnych porzeczek
skórka z 1 cytryny



Przygotowanie:


Do rondelka wlać 3-4 łyżki wody (niegazowanej/przefiltrowanej), dodać cukier gotować aż się rozpuści często mieszając, odstawić do przestygnięcia, owoce umyć i pozbawić gałązek następnie wrzucić do sporego słoika (ja mam taki na 3 l), dodać skórkę z cytryny i zalać wszystko syropem cukrowym, odstawić w ciemne miejsce na 45 dni co jakiś czas mieszać. Po upływie 45 dni, owoce wraz z całym sokiem przecisnąć przez gazę wyłożoną na sitko odcisnąć wlać do umytego słoika, odstawić na 30 dni. Po tym czasie można przelewać do butelek (do 1 butelki) ja nie ruszam przez następne 6 miesięcy. Nalewka jest bardzo mocna, ale fajna jak coś boli. Smacznego

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz